Filmy amerykańskie utrwaliły stereotyp bezradnej i niewinnej kobiety, która potrzebuje silnej, męskiej dłoni. Jedną ze sztadarowych sytuacji, jakie sprzedawaje kino jest zepsucie się samochodu czy złapanie flaka na środku bezdroża. Czy takie spotkanie dwóch płci jest faktycznie możliwe i jakie są szanse, że mężczyzna za kierownica zatrzyma się przy kobiecie, która potrzebuje wymiany koła przy swojej Skodzie czy Audi?
Sex bomba w potrzebie
Partnerem badań jest firma, która specjalizuje się w sprzedaży szeroki asortyment związany: wycieraczki, świece zapłonowe, jak i komplety naprawcze piasty koła. Test polega na sprawdzeniu jaki procent mężczyzn zareaguje na widok stojącej kobiety przy drodze, której auto wymaga zmiany opony . Aby „podkręcić” wyniki, wybrana bohaterka badań jest naprawdę sexowną kobietą, która zachęca swoim wyglądam i zachowaniem do zbliżenia. Blond włosy, zgrabne nogi, które odsłania mała czarna i niewinna mina – to atuty kobiety, która ma „złowić” kierowców.
Zaskakujące wyniki
Badania nie uwzględniły jednego – na alarmujący widok kobiety reagowały również panie, na których sexowne powaby kobiety nie robiły wrażenia. Pomocna dłoń okazały nawet te, które w późniejszych rozmowach stwierdziłym, że „przynęta” była faktycznie atrakcyjną kobietą – na tyle atrakcyjną, że wolałyby by ich partnerzy bądź mężowie nie mieli okazji pomagać. Test, którego targetem byli jednak kierowcy męskiej płci, udowodnił, że „bezinteresowna pomoc” ze strony panów jest wciąż w modzie. Co drugi mężczyzna zatrzymywał się. Zazwyczaj tylko ci, którzy strofowani byli przez obecne w samochodzie kobietym przejeżdzali obojętnie. „Opony mają to do siebie, że trzeba je czasem zmieniać. Tak śliczna osóbka jak pani nie powinna, nie powinna…” – wesoło komentowali kierowcy, którzy bardzo szybko po naprawie usterki chcieli otrzymać telefon od kobiety…




