Polacy są narodem, który uwielbia narzekać na zimno, gorąc, deszcz, suszę, na wszystko co nas otacza. Nie pomaga nawet stały wzrost zamożności społeczeństwa, czyli po prostu większe możliwości naszych portfeli. Dzięki temu właśnie bogaceniu się, zmieniamy nasze otoczenie. Coraz więcej osób chce mieszkać na przedmieściach wielkich miast lub w okolicznych małych miejscowościach. Tendencja ta dawniej była odwrotna, każdy chciał mieszkać w metropolii.
Dom na wsi czy na przedmieściach ma wiele zalet. Kusi możliwością posiadania większego metrażu, a przez to większych pokoi. Pozwala na ogród, który w centrach jest zastępowany przez parki zajmowane przez kloszardów.
Jedynym problemem który powstaje wraz z przeprowadzka z centrum jest odległość do pracy i usługodawców. Wjazd rano samochodem do Warszawy, Łodzi czy innego dużego miasta zajmuje czasami więcej czasu niż w innych porach przejazd przez całe miasto. Władze lokalne starają się temu zaradzić poprzez systemy park&ride, specjalne linie autobusowe czy tramwajowe. Warto jednak zrezygnować z kilkudziesięciu minut snu aby zyskać szybszą nocną regenerację. Przestronna sypialnia, duże łóżko oraz piękny widok na nasz własny ogród, nastawią nas pozytywnie na cały dzień. Będziemy także znacznie częściej korzystać z naszego prywatnego zielonego zakątka, w przeciwieństwie do zadeptanych miejskich parków.
Większe pomieszczenia pozwolą nam rozwinąć nasze aranżacyjne skrzydła. Zagospodarowywanie małych “m” wiąże się głównie z kompromisami i wyrzeczeniami. Podmiejski domek umożliwia powstawanie otwartych przestrzeni, czego na-pewno brakuje mieszkańcom kawalerek. Możemy wreszcie wstawić wymarzony duży stół do jadalni, wybudować kominek w salonie, ustawić łóżko z baldachimem w sypialni.
Jeśli jesteśmy zwolennikami przestrzeni i obcowania z naturą, zdecydowanie lepszym pomysłem jest domek z ogrodem na przedmieściach. Natomiast zwolennicy krótkiej drogi do pracy i rozrywki mogą mieszkać w centrum.


